Organizacja pozarządowa jest stowarzyszeniem obywatelskim działającym na rzecz wybranego interesu publicznego. Organizacje pozarządowe są często nazywane trzecim sektorem społeczeństwa, obok sektora publicznego, którym jest władza i administracja oraz sektora rynkowego, na który składa się biznes i przedsiębiorczość. Definicja ustawowa organizacji jest wyrażona w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie z dnia 24 kwietnia 2003 roku.
O kondycji organizacji pozarządowych w Toruniu dyskutowali Ewa Głodowska-Morawska, pełnomocnik Marszałka wojewódzkiego do spraw współpracy z organizacjami trzeciego sektora oraz Jacek Gądecki z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych „Tłok”.
Celem spotkania w ramach Akademii Myśli Społecznej była rozmowa o możliwościach i formach współpracy z samorządem, a także odpowiedź na pytanie, czy nasze miasto stwarza warunki do rozwoju ngo’sów? Ponadto rozważano również kwestie trudności, jakie napotykają lokalne organizacje pozarządowe oraz wpływ na ich funkcjonowanie czynników zarówno zewnętrznych jak wewnętrznych.
Jako pierwszy głos zabrał Jacek Gądecki przedstawiając wyniki badań prowadzonych przez „TŁOK” wśród organizacji trzeciego sektora w województwie kujawsko-pomorskim. 18% organizacji w województwie działa krócej niż 3 lata. Pozostałe prowadzą działalność dłużej niż 3 lata, z czego połowa dłużej niż sześć. Natomiast organizacje działające dłużej niż 10 lat stanowią 1\3 wszystkich. Najwięcej (47%) organizacji jest zarejestrowanych w małych miejscowościach do 20 tysięcy mieszkańców; niewiele mniej, bo 44% działa w największych ośrodkach miejskich w województwie (Bydgoszcz, Toruń, Włocławek).
Przedmiot zainteresowań organizacji działających w naszym regionie jest zbieżny z wynikami krajowymi. Zdecydowana większość organizacji zajmuje się sportem, turystyka i rekreacją Blisko połowa organizacji działa na terenie gminy bądź powiatu, co czwarta prowadzi działania o zasięgu wojewódzkim, a co piąta krajowym. Ponad 40% stowarzyszeń osiąga dochody niższe niż 10 tysięcy złotych rocznie, blisko 15% procent z nich nie przekracza pułapu tysiąca złotych; a jedynie 3% organizacji ma dochody wyższe niż pięćset tysięcy złotych. Najważniejszym źródłem dochodów dla większości ngo’sów z naszego województwa są składki członkowskie oraz pieniądze pozyskane z samorządu. Samorząd lokalny i regionalny jest także głównym partnerem organizacji samorządowych. Blisko 70% z nich deklaruje utrzymywanie kontaktów z miejscowymi władzami.
Ewa Głodowska-Morawska przedstawiła możliwe sposoby współpracy samorządu z organizacjami wynikające z ustawy o działalności pożytku publicznego. Współpraca ta może mieć formę finansową polegającą na zlecaniu organizacjom wykonania zadań publicznych, oraz pozafinansową poprzez wzajemne informowanie o swoich działaniach, konsultacje aktów prawnych, czy też tworzenie wspólnych zespołów roboczych. Poruszyła także kwestię działań podejmowanych przez urząd marszałkowski w celu lepszej współpracy z trzecim sektorem. Tworzona jest internetowa baza organizacji mająca służyć informowaniu stowarzyszeń o wszelkich szkoleniach i konferencjach, a ponadto umożliwianiu lepszego przepływu informacji między urzędem a podmiotami trzeciego sektora. Rozpoczęto również konsultacje programu współpracy na rok 2009, do którego uwagi mogą zgłosić przedstawiciele organizacji działających w województwie.
Głównym problemem związanym z funkcjonowaniu organizacji jest kwestia ich finansowania. Zwracali na to uwagę reprezentanci ngo’sów obecni na spotkaniu. W związku z tym zaproponowano uruchomienie „grantów na start”, które mogłyby otrzymać organizacje rozpoczynające działalność. Jednocześnie Jacek Gądecki stwierdził, że bycie na utrzymaniu samorządu to swego rodzaju patologia, a trzeci sektor powinien szukać innych źródeł finansowania.
Zainteresowanie wzbudziła także kwestia lokali, które miasto powinno przyznawać organizacjom. Zdaniem osób działających w toruńskim trzecim sektorze, magistrat czyni to wyjątkowo niechętnie, bądź też przyznaje lokalne nie nadające się do użytku lub o złym położeniu. Także poziom współpracy miejskich urzędników z organizacjami pozarządowymi wzbudza niezadowolenie, z racji traktowania ngo nie jako partnera, lecz petenta. Pod względem konkursów przeprowadzanych przez urząd miasta zauważono, że problemem jest fakt przyznawania niewielkich pieniędzy na różne projekty, w związku z czym, tylko nie wielka ilość pomysłów może być zrealizowana zgodnie z wcześniejszym planem.
Bez wątpienia organizacje pozarządowe działające w Toruniu i województwie kujawsko–pomorskim napotykają liczne problemy na swojej drodze, lecz uczestnicy spotkania zgodzili się, że w naszym mieście istnieje pozytywny klimat dla takiej działalności. Podczas spotkania pojawiły się liczne pomysły mogące wpłynąć na poprawę współpracy na linii samorząd – organizacje pozarządowe, a także na lepszą kondycję samych ngo’sów. Zapewne część z pomysłów zostanie zgłoszona podczas konsultacji programu współpracy województwa kujawsko-pomorskiego z organizacjami pozarządowymi. Dzięki temu być może zostaną wprowadzone w życie, ułatwiając działalność trzeciego sektora, która jest kluczowa dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.
Kamil Pietryga Wyborcy.org
















