RECYKLING CZY SPALANIE? – jakiego chcemy systemu gospodarki odpadami w Bydgoszczy.

Debata odbyła się 14 grudnia 2009 o godz. 18.00, Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy ul. Bernardyńska 6/8, Wydział Rolniczy, Aula B1

odpady-bydgoszcz

W debacie udział wzięli:

dr Krzysztof Napieraj – Dyrektor Centrum Badań Regionalnych i Lokalnych WSG,

Przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Ocen Oddziaływania na Środowisko

Zbigniew Pałka – Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UMB

Janusz Bordewicz – Dyrektor ds Inwestycji MKUO ProNatura Sp. z o.o.

Grzegorz Hoppe – Prezes Zarządu Remondis Sp. z o.o.

Marek Zientak – Prezes Bydgoskiego Forum Ekologicznego

Maciej Jasiński – Prezes Stowarzyszenia Rozwoju Kapuścisk

oraz mieszkańcy Bydgoszczy.

Debatę prowadził: Piotr Wielgus (Pracownia Zrównoważonego Rozwoju).

W debacie oprócz panelistów uczestniczyło około 50 mieszkanek i mieszkańców Bydgoszczy, w większości mieszkańców osiedla Kapuściska, na którym planowana jest budowa spalarni. Debatę rozpoczął Piotr Wielgus od kilkunastominutowego wykładu na temat modelowego systemu gospodarki odpadami w gminach, wskazując miejsce spalarni w systemie.

Bardzo burzliwa dyskusja pokazała, iż urzędnicy jednym głosem, mówią o tym jak ważna i potrzebna jest inwestycja w spalarnię. Odrzucają wszelkie argumenty organizacji pozarządowych i mieszkańców. Organizacje wyrażały żal że prowadzone konsultacje społeczne to była tylk i wyłącznie propaganda na rzecz budowy spalarni. Nie jest znana do dziś technologia spalania, a już raport oceny oddziaływania na środowisko został przyjęty.

Urzędnicy nie wyszli do mieszkańców z pytaniem, jak ma wyglądać system gospodarki odpadami, lecz forsują swój pomysł. Po stronie mieszkańców i organizacji stanął Prezes Hoppe, szef największej firmy odbierającej odpady od mieszkańców, mówiąc o źle zorganizowanym systemie selektywnej zbiórki. Pokazał też pisma jakie śle do Prezydenta miasta od dwóch lat, aby zmienić regulamin gminy, tak aby można było segregować odpady z podziałem na suche i mokre – to pozwoliłoby na zbiórkę nawet 50% posegregowanych odpadów.

Urzędnicy i przedstawiciele spółki miejskiej jednoznacznie lobują za inwestycją, ale pokazali iż SA doskonałymi specjalistami w zakresie gospodarki odpadami, jednak model systemu zarządzania jest niezgodny z polityką europejską.

W większości przybyli mieszkańcy wyrażali swój sprzeciw co do lokalizacji inwestycji, wskazując że nikt z urzędników nie mieszka na kapuściskach a to osiedle najbardziej odczuje obecność spalarni oraz tysiące śmieciarek które będą woziły odpady z całego województwa.

Wskazywano też na trzykrotnie wyższe ceny takiego sposobu unieszkodliwienia odpadów. Niestety urzędnicy nie przyjmują do wiadomości żadnych argumentów mieszkańców.

Debata pokazała postawę władz samorządowych Bydgoszczy, która nie bardzo liczy się z mieszkańcami i forsuje własne pomysły bez konsultacji. Pomimo dużego zaangażowania mieszkańców w tą sprawę, protestów, założenia stowarzyszenia, odwołań do SKO, nie udaje się mieszkańcom wpłynąć na decyzję samorządowców.

Jest tylko jeden sposób na to. Wymienić obecnie rządzących. Inaczej społeczeństwo obywatelskie w tym mieście nie rozwinie się.

Podobne wpisy

Zostaw komentarz

Preview: